Gdzie mogę latać i jak robić to legalnie?

Pisaliśmy już o tym, jak zdobyć uprawnienia na latanie różnego rodzaju bezzałogowcami. Jeśli chcemy związać swoją przyszłość zawodową (lub choć jej część) z dronami, bez zdobycia „papierów” się nie obejdzie. Jednak do rekreacyjnego latania i zrobienia kilku nagrań nie musimy ich mieć. Jak i gdzie można latać, aby uniknąć nieporozumień i utraty sprzętu lub nawet wolności?

Podstawową zasadą, której należy się trzymać, to zachowanie odległości minimum 100 metrów od zabudowy miejscowości, miast, osiedli, zgromadzeń osób na wolnym powietrzu oraz 30 metrów od osób, pojazdów i obiektów budowlanych. To zapewnia bezpieczeństwo zarówno osobom postronnym i cudzemu mieniu, jak i naszemu sprzętowi, który mógłby dosyć łatwo ulec uszkodzeniu. Warto też rozejrzeć się dookoła i popatrzeć na konkretne obiekty oraz otoczenie, ponieważ to także ma znaczenie.

1. Lotniska

Najlepiej wcześniej dowiedzieć się, jakiego rodzaju jest to lotnisko i dokąd sięga jego strefa kontrolowana. Jednak bez względu na to, czy będzie to Okęcie, Port Lotniczy w Radomiu, miejskie lotnisko dla lotów rekreacyjnych, czy wręcz kawałek „łąki”, z której startują szybowce – najbezpieczniej będzie trzymać się co najmniej 1 km od niego i latać nie wyżej niż na wysokość 30 metrów.

2. Plaże

Tutaj kłania się zapis o skupiskach ludzi. Jeśli ich nie ma, to 30 metrów od osób postronnych załatwia sprawę i bez przeszkód można filmować piękne morza czy jeziora.

3. Obiekty wojskowe

Wydawałoby się, że to oczywiste, ale co jakiś czas możemy się przekonać, że jednak nie dla wszystkich. Pod żadnym pozorem nie należy zbliżać się bezzałogowcem do jednostek wojskowych, poligonów, koszar, okrętów itp. Zapewne naszej zabawki nikt nie będzie spektakularnie zestrzeliwał baterią rakiet ziemia-powietrze, ale konfiskata sprzętu jest  gwarantowana. W najlepszym przypadku na tym się skończy, jednak może to doprowadzić do poważnych problemów i oskarżeń. Bezpiecznym dystansem będzie kilometr, podobnie jak w przypadku lotnisk.

4. Centrum miasta

Tutaj bez papierów nie polatamy. I nie pomogą tłumaczenia, że „ja tylko chciałem zrobić panoramę miasta”. W ogóle latanie w mieście jest ryzykowne. Lepiej dowiedzieć się czegoś więcej przed wylotem.

5. Latanie przy granicy państwa

W tym przypadku również lepiej być ostrożnym. I o ile przy zachodniej i południowej granicy jest szansa, że nikt nawet nie zauważy naszej krótkiej eskapady (choć przestrzegamy!), o tyle na wschodzie może to się skończyć źle. Lepiej nie zapuszczać się na granice i nie próbować polatać „na cwaniaka”.

6. Bonus! Latanie poza Polską

Zdjęcia z drona z wakacji w Grecji czy wypadu na narty w szwajcarskich Alpach? Czemu nie. Jednak w takim przypadku trzeba zapoznać się z prawem obowiązującym w danym kraju. Zwięzły i bardzo przydatny opis regulacji w wielu krajach na świecie można znaleźć tutaj.