Plastikowa zabawka czy dobry początek przygody z dronami?

Jeszcze niedawno w prezencie dla dziecka na urodziny, komunię, pod choinkę, czy na koniec roku szkolnego za dobre wyniki na świadectwie, kupowało się zabawki i klocki lego. Potem były odtwarzacze MP3, tablety i smartfony. Teraz przyszedł czas na drony. A i dorośli lubią sobie polatać!

Oczywiście, zakup profesjonalnego sprzętu wartego kilka tysięcy złotych na sam początek przygody z lataniem to niezbyt dobry pomysł, jednak, aby sprawdzić, czy rzeczywiście mamy w sobie żyłkę pilota, możemy swoje kroki skierować np. do… Biedronki. Tam od jakiegoś czasu można zaopatrzyć się w taki latający sprzęt. Jego koszt waha się od 130 do 250 złotych. Oczywiście wszystko zależy od aktualnej promocji i pory roku, w którym będziemy chcieli „biedronkowego” drona zakupić.  Najważniejsze pytanie jednak brzmi: czy warto wydać te pieniądze?

Tanio, ale czy warto?

W tej cenie dostajemy czterowirnikowy dron z kamerą o rozdzielczości 2 megapikseli, kontroler, baterię, ładowarkę, instrukcję obsługi, zapasowe śmigła i ograniczniki do nich oraz podpórkę do kontrolera, na które można zamontować swój smartfon. Do nagrywania filmów, robienia zdjęć i transmisji na żywo wykorzystujemy darmową aplikację na Androida oraz iOSa. Dron jest też bardzo lekki, co z jednej strony czyni go dosyć odpornym na uszkodzenia, ale z drugiej utrudnia sterowanie przy silniejszych podmuchach wiatru.

Wbrew pozorom latanie nim wcale nie jest takie proste. Przynajmniej na początku. Trzeba kilkadziesiąt minut treningu, aby zapanować nad tą maszyną. Samo sterowanie jest skomplikowane, ale wymaga wprawy. Niestety, minusem jest bateria, która na jednym ładowaniu pozwala tylko na 8-minutowy lot. A co z kamerą? Przy takiej rozdzielczości nie spodziewajmy się „hollywoodzkich” produkcji, choć na rodzinno-rozrywkowe potrzeby wystarczy.

Czy warto więc wydać ok. 200 złotych na taki statek powietrzny? Pamiętajmy, że to zdecydowanie zabawka i nie należy traktować go jako profesjonalnego narzędzia, jednak w tej roli sprawdza się przyzwoicie i może dostarczyć sporo frajdy (zarówno dzieciom, jak i dorosłym). Może to być też dobry początek przygody z bardziej profesjonalnym sprzętem. Nadal jednak to tylko dron z popularnego dyskontu, więc z bezawaryjnością i wytrzymałością bywa różnie. I jeszcze jedno: bez ograniczeń w zabawie można latać w mieszkaniu/domu. Zabawę na zewnątrz regulują przepisy.