O dronowym rynku słów kilka

Biznes bezzałogowych statków powietrznych niewątpliwie należy do najdynamiczniej rozwijających się dziedzin z zakresu nowych technologii. 

W dotychczasowych wpisach na naszym blogu Drondy pokazywaliśmy wiele różnych, często wyjątkowo nieoczywistych zastosowań dronów. To właśnie niezwykła uniwersalność tej technologii, potencjał do zastosowania w wielu różnych sektorach, czy to należących do sfery służby publicznej, czy komercyjnej, powoduje prężny wzrost wartości tego rynku.

Wzrost

W 2016 roku łączna sprzedaż dronów na świecie wyniosła 2.2 milionów sztuk, a dochody tego przemysłu wzrosły o 36 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, zamykając się na sumie 4.5 miliarda dolarów (dane według firmy badawczej Gartner). Z kolei według statystyk zgromadzonych przez Consumer Technology Association w 2016 roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych sprzedano 2.4 miliona dronów, czyli ponad dwa razy więcej niż w roku 2015 (suma 1.1 miliona). Skąd taka rozbieżność w danych? Chodzi o różne sposoby definiowania, czym jest dron – obecność kategorii węższych i szerszych.

Trendy i prognozy

Według przewidywań Business Insidera w 2021 roku wpływy ze sprzedaży dronów (definiowanych jako „pojazdy latające, które mogą przemieszczać się samodzielnie lub być zdalnie pilotowane przez osobę”) przekroczą 12 miliardów dolarów, przy 8.5 miliarda w 2016 roku. Przede wszystkim wzrost ten będzie się opierał na trzech głównych segmentach analizowanego przemysłu: konsumenckim (zakupy indywidualnych osób do zastosowań nieprofesjonalnych), komercyjnym (zakupy do zastosowań profesjonalnych) oraz rządowym (zakupy do zastosowań militarnych i związanych z bezpieczeństwem publicznym).

A jak Waszym zdaniem będzie wyglądała przyszłość przemysłu bezzałogowych statków powietrznych? Drondy gorąco zachęca do dzielenia się przemyśleniami!

Źródło: businessinsider.com.