Mniej oczywiste zastosowania dronów #5: Straż pożarna i policja

Kiedy pada słowo strażak, niemal każdy przed oczami ma ogromny wóz strażacki, kilku rosłych facetów ubranych w specjalistyczny sprzęt i duże hełmy zasłaniające ich twarze. Ale czy wyobrażacie sobie strażaka, który wychodzi z wozu strażackiego z dronem?

Według badań przeprowadzonych przez amerykański instytut badawczy Bard College zajmujący się tematyką dronów w USA, aż 347 jednostek straży pożarnej i policji posiada w swoim wyposażeniu drona. Najwięcej z nich zostało zakupionych w 2016 roku.

Straż pożarna

Strażacy wykorzystują drony do lokalizacji źródła wybuchu pożaru. Jest to możliwe dzięki kamerze termowizyjnej. W przypadku zdarzeń z udziałem chemikaliów, dzięki wykorzystaniu drona można ustalić źródło wycieku. Za pomocą bezzałogowej maszyny latającej przeprowadzono badanie miejsca katastrofy londyńskiej Grenfell Tower. Zastosowanie dronów w służbach pożarniczych przyczynia się do szybszej neutralizacji zagrożenia, ale również optymalizuje budżet jednostek. Kupno drona i jego utrzymanie jest o wiele tańsze od utrzymania śmigłowca. Poniżej prezentujemy materiał, w którym możemy zobaczyć jak dron radzi sobie w akcji:

Drony w służbach pożarniczych – materiał telewizji CNBC

Policja

Amerykańska policja nie wykorzystuje dronów tylko do zatrzymywania przestępców, ale również w celu ratowania ludzi z opresji. W załączonym materiale filmowym możemy ujrzeć, jak służby w Północnej Karolinie (USA) zlokalizowały w niecałe 25 minut zaginioną 81-letnią kobietę:

Dron pomaga Policji odnaleźć zaginioną kobietę – materiał The Weather Channel

Z kolei w stanie Indiana dron wyposażony w kamerę termowizyjną pomógł zlokalizować uciekiniera – sprawcę wypadku samochodowego. Na wiosnę tego roku w stanie Maryland, szeryf tamtejszej policji właśnie dzięki użyciu drona odnalazł skradziony sprzęt budowlany o wartości 400 tys. dolarów.

We wrześniu 2017 roku oficerowie policji z Illinois wykazali się nie lada pomysłowością w sprawie mężczyzny, który wcześniej do nich strzelał i zabarykadował się w swoim domu. Wykorzystując bezzałogową maszynę latającą, dostarczyli mężczyźnie telefon komórkowy, dzięki któremu możliwe było prowadzenie negocjacji. Po kilkugodzinnej akcji mężczyzna poddał się i nikt nie ucierpiał.

Prawo

Amerykańskie prawo słynie ze stanowczości. Nawet służby porządkowe nie mogą poradzić sobie ze złożonością federalnego prawa lotniczego. Federalny Urząd Awiacyjny USA nie jest bowiem skłonny wydawać licencji na specjalnych warunkach, nawet strażakom czy policjantom. Traktowani są jak zwykli piloci dronów i muszą przestrzegać tych samych przepisów. Twarde prawo, ale prawo.

A jak Waszym zdaniem wygląda przyszłość zastosowania dronów w służbach publicznych? Drondy gorąco zachęca do dzielenia się przemyśleniami!